czwartek, 26 maja 2011

89! ... Musiałam, musiałam, musiałam...

Robiłam wpis do Zuzkowego albumu o "słowach, które mają wielką moc". Do tej pory album był czyściutki, schludny, pastelowy... Ale ja naprawdę tak nie mogłam :D Nie było wytycznych, że tak musi być, a za mną chodziły brudzenia, darcia, mazania i inne takie brzydkie rzeczy. Chodziły i skamlały! I uległam!
Wpis bez żadnego schematu, bez mapki, pozornie bez ładu i składu...










Po lewej tło z Glimmer Mistów. Do tego folder Sizzixowy holtz'owego projektu, tuszowany Distress Vintage Photo. Również Sizzixowy wykrojnik. Stemple Tima Holtza. Stickles - Vintage Photo. Crackle Accents. Bezbarwny embossing. I wycinanki od Rae :) Po prawej natomiast tło z Glimmer Mistów zmieszanych z tuszami Distress. Stemple oraz perełka Tima Holtza, ćwiek z Doliny Tęczy i maska :)

6 komentarzy:

Monia pisze...

Bardzo fajny wpis :)
I słodka mała rączka na ostatniej fotce :)

Chimera pisze...

Ale boski wpis. Prawa strona jest niesamowita, te kolory, jak niebo przed burzą!!

kachna pisze...

piękny wpis, warto było pobrudzić ...

Boei pisze...

Ale ślicznie to zrobiłaś!! Jestem zachwycona:)

A rączunia na ostatnim zdjęciu-cudowna;)

Offca pisze...

super wpisik :)
ja też już prawie gotowa :D

u Alojka pisze...

Dawno mnie tutaj nie było, atu tyle różnorodnych prac, co jedna to ciekawsza, piękniejsza.Pozdrawiam