Nie wiem, czy macie tak samo jak ja, ale ilekroć robię coś w prezencie dla kogoś bliskiego i chcę, żeby to było najpiękniejsze na świecie i żeby widać było całe włożone w tą pracę serce, to na potęgę psuję wszystko, co tylko można zepsuć.
Dziś moja Przyjaciółka obchodzi jeden z najważniejszych dni w swoim życiu. Wymyśliłam sobie na tą okazję delikatny, mediowy albumik, żeby mogła wraz z mężem zachować na pamiątkę te piękne chwile w nietypowej oprawie. Oczywiście wszystko szło mi pod górkę, czy widać to w efekcie końcowym - oceńcie sami :)
Kasia, Łukasz - jeszcze raz: wszystkiego, co najlepsze :*