Od dawna denerwowały mnie stemple. :) Mam ich całe mnóstwo, wiecznie wszędzie ich było pełno i nigdy nie mogłam znaleźć tego, czego akurat potrzebowałam. Postanowiłam w końcu porządnie się z nimi rozprawić. Trochę to trwało, ale z efektu jestem bardzo zadowolona.
Do układania zainspirował mnie segregator Tim'a Holtz'a i jego zestawy gumowych stempelków. Postanowiłam zrobić coś na podobnej zasadzie. Tak wygląda oryginał:
Do tego segregatora dorzuciłam także dwa duże komplety, które nie mieściły się nigdzie indziej. Stempelki zostały odbite na przyciętym wcześniej do odpowiednich wymiarów papierze. Następnie zeskanowane, zrobiłam im lustrzane odbicie i zalaminowałam obydwie kartki. Pierwsza kartka jest ze wzorami, natomiast na kartce ze wzorami z odbiciem lustrzanym są poprzyklejane stempelki.
Tak samo zrobiłam ze wszystkimi innymi kompletami stempli, które po podziale zostały wsadzone w koszulki foliowe i zamknięte w trzech segregatorkach. Wszystkie gumowe zostały najpierw podklejone pianką, gumowe już zamontowane także znalazły tam swoje miejsce oraz wszystkie silikony:
Na koniec taki sam los spotkał stempelki do kolorowania, z tym, że te zamieszkały w specjalnej teczce. Razem z nimi wszystkie napisy i te silikonowe i te gumowe (podkleiłam pianka wszystkie):
Najważniejsze, że wreszcie wszystko jest w jednym miejscu :)
I jak Wam się podoba?
Pozdrawiam wieczorowa porą
mag