Dzisiaj mam do pokazania skromną zakładeczkę. Nie posiada ona mocno wypukłych, ozdobnych elementów, ponieważ ma służyć do tego, do czego naprawdę służą zakładki ;) Embossing na gorąco, distressowe tło, stempelki, trochę białej ecoliny i kilka błyszczących klejnocików. Wszystko na sztywnej tekturowej bazie, więc mam nadzieję, że zakładka się spodoba i będzie służyć nowej właścicielce bardzo długo :)
Album na Złote Gody wymyśliłam sobie w złocie. Srebrze. I fiolecie. Z pomocą przyszła mi kolekcja Galerii Papieru - Świeżo malowane III . Czarne miejsca na zdjęcia póki co wyglądają dość dziwnie, ale zapewniam, że po wklejeniu zdjęć wygląda to zupełnie inaczej. Pozostaje widoczna tylko delikatna czarna ramka, która tworzy fajny kontrast i podkreśla fakt, że to zdjęcie jest najważniejszą częścią albumu :)
Zaplątały mi się jeszcze zdjęcia jednego niepublikowanego albumu. Albumu słodkiego i dziecinnego. Takiego w sam raz na zdjęcia z pierwszego roku życia :)
Dziś mam do pokazania coś zupełnie innego. To znaczy, jest to album oczywiście, ale nie taki klasyczny. Składa się z - standardowo - 6 kart (w tym dwie okładki), ale pomieści co najmniej 29 zdjęć w różnych formatach. Posiada za to mnóstwo schowków i kieszonek, oprócz przygotowanych miejsc do wklejania zdjęć, można je powkładać luzem do kieszonek i wtedy zmieści się ich o wiele więcej. Dlatego też album jest spięty kołami, a nie klasyczną sprężyną.
Zdjęcia nie oddają tego, jak to naprawdę wygląda, dlatego polecam obejrzeć ten krótki filmik :)
Tagi wykonane na wymianę tagową w Scrapcafe (zapraszam do zabawy, o szczegółach poczytacie na blogu), gdzie oprócz fajnych prac można zgarnąć bon do sklepu, a każdy kto weźmie udział dostanie rabat na zakupy :)