niedziela, 10 kwietnia 2011

84! ... album Michałka ...

Mój połówek zażyczył sobie, żebym przyozdobiła mu album dla synka jego znajomego, który był świeżo chrzczony (ten synek, a nie znajomy), choć album nie ma być na chrzest, tylko taki ogólny. Całą błękitno - chłopięcą koncepcję miałam w głowie, kiedy przytargał mi tego kolosa do domu i moje pomysły legły w gruzach. Album o formacie 32 x 36 cm i to taki starodawny, z pożółkłymi kartami, no cały taki bardziej starociowy. Niebieski kolor w ogóle do niego nie pasował. Nic a nic. Musiałam szybko wymyślić coś innego. W końcu kto powiedział, że róże muszą być dla dziewczynek? Zwłaszcza, jeśli są to róże przeplatane brązami? :)

2 komentarze:

kachna pisze...

zdecydowanie piękny, kolory dobrane - całość prezentuje się fantastycznie

Monia pisze...

Wybrnęłaś z zadania obronną ręką :) Album wyszedł bardzo fajnie :)